Szklarska - Wspomnienia z wakacji letnich w Szklarskiej

Wspomnienia z wakacji letnich w Szklarskiej A mówi się, że to kobiety są uparte. Na te wakacje letnie w Szklarskiej musiałam swojego chłopaka namawiać chyba z miesiąc czasu. Uparł się, że Szklarska nie będzie tak cudowna, jak Łeba czy Pobierowo i nawet nie chciał słyszeć o górach. Ustaliliśmy więc wspólnie, że najpierw spędzimy tydzień czasu w miejscowości Szklarska Poręba, a na kolejny tydzień pojedziemy nad morze. Przez pierwszy dzień w Szklarskiej Porębie, mój chłopak chodził naburmuszony i nic mu się nie podobało. Cały czas miałam jednak nadzieję, że przekona się do tego miejsca. Drugiego dnia wybraliśmy się na Szrenicę, była świetna pogoda, więc i widoki były cudowne. Mojemu chłopakowi tak bardzo się spodobało, że nie mógł przestać robić zdjęcia. Po powrocie do pensjonatu wziął mały przewodnik po Szklarskiej Porębie i okolicach i zaczął planować kolejne nasze wakacyjne dni. Po czym oznajmił mi, że właściwie wolałby zostać w Szklarskiej, nad morze możemy pojechać kolejnym razem. Mam nadzieję, że następnym razem nie będzie taki uparty i uwierzy, że też umiem zaplanować nasze wakacje.
Inne publikacje:


Bałtyk Rewal