konferencje - Szlifowanie wiedzy.
W mojej poprzedniej pracy na wszelkie konferencje zaczynaliśmy jeździć jesienią. Klientów było mniej i mieliśmy więcej czasu, aby się szkolić. Na takich konferencjach zazwyczaj wykłady są do południa a wieczorem jest czas wolny. I właśnie z takiego czasu wolnego postanowiliśmy skorzystać. Miejsce w którym odbywały się
konferencje było nieciekawe ale nie zrażeni szukaliśmy dalej. I tak trafiliśmy do rewelacyjnego pubu. Klimat, obsługa i sam wystrój wszystko na piątkę. Z rana wstawaliśmy jak skowronki żeby nikt nie miał nam nic do zarzucenia i jako pierwsi stawialiśmy się na konferencji. Co prawda niewiele teraz pamiętam o czym one były ale tej miejscowości nie zapomnę. Na koniec pisaliśmy testy z wiadomości nam przekazywanych. Wypadły one różnie, wcale nie najgorzej a i tak w późniejszej praktyce szlifowaliśmy swą wiedzę. Okazało się, że całkiem dużo zapamiętaliśmy i przydało nam się to w pracy.
Inne publikacje: