Rewal - Nauka pływania.

Pływanie to piękna sprawa, ale nauka nie zawsze bywa bezpieczna, gdy uczy się w niewłaściwych miejscach. Podstawy pływania są proste, ale jeśli wszystkie próby były podejmowane na basenach to nie rokuje to pewności na akwenie otwartym takim jak Morze Bałtyckie opodal Rewala. Naukę pływania pobierałem na basenie krytym w Warszawie, a potem trochę pływałem wyłączne na Jeziorze Boszkowskim. Spokojna zatoka, żadnych fal, tak to można pływać.
Rewal tą nazwę zapamiętam do końca życia. Leżałem na plaży, słońce prażyło, więc dla ochłody wskoczyłem do wody. Lubiłem unosić się na wodzie, ale tak naprawdę to woda potem mnie uniosła, ale niestety coraz dalej Rewalu. Na szczęście nie było zbyt wielkich fal, jednak mimo ciągłej pracy rąk i nóg, nie mogłem dopłynąć do brzegu. Śmierć w oczach to mało. Myślałem jak może smakować moje mięsko, czy rybki zjedzą mnie na żywca ? czy jednak dopiero jak się utopię. Po 2 lub 3 godzinach /trudno mi ten czas określić/ dopłynąłem do brzegu. Poznałem to był znów mój brzeg - Rewal. Nigdy już nie wypuszczam sie na wodę nawet łodzią , a na baseny przestałem chodzić.
Inne publikacje: