Szczyrk - Moje ferie w Szczyrku.
Do tej pory Szczyrk był dla mnie jedynie malutkim punkcikiem na mapie Polski, więc kiedy dowiedziałem się , że w ferie pojadę do Szczyrku - ucieszyłem się ogromnie. Miejscowość ta kojarzyła mi się z pięknymi górami, wyciągami narciarskimi, dobrze przygotowanymi trasami zjazdowymi i oczywiście wspaniałą bazą wypoczynkową. I nie zawiodłem się. Super pensjonat! Dobrze wyposażany, przytulnie urządzony: pokoje z łazienkami, telewizorami, a ponadto urokliwy kominek w jadalni. Bardzo miła obsługa i możliwość zasięgnięcia wszystkich potrzebnych informacji o regionie. I to, co dla mnie było najważniejsze na tą chwilę, możliwość uprawiania białego szaleństwa, nawet w taką bezśnieżną zimę, jak ta. A wieczorami czekały na mnie przytulne kawiarenki, bareczki, w których poznałem wiele ciekawych, sympatycznych osób. Dziś słowo
Szczyrk nie jest dla mnie jedynie punkcikiem na mapie, ale realnie istniejącym miejscem, do którego zawsze chętni będę wracał. Kto wie, czy nie pojadę tam już w najbliższe wakacje, tym razem po to, aby przemierzyć okoliczne szlaki.