Andrzejki - Andrzejki z dreszczykiem

Na stołach stały świeczniki, zapach kadzidełek rozchodził się po pomieszczeniu, panował półmrok i cisza. Tak zaczęły się moje Andrzejki.Nagle z oddali słychać było szum wiatru i pojawiła się wróżka, a wiatr ucichł. Kapitalny scenariusz, pierwszy raz spotkałam się z taką pomysłowością. Od pierwszych chwil byłam podekscytowana i zafascynowana. Niby takie drobiazgi, a jak potrafią zrobić wrażenie. Na początek było trochę mrocznych opowieści z efektami specjalnymi, świece przygasały, to znowu było słychać z oddali jakieś dziwne odgłosy. Potem wróżka zajęła się przepowiadaniem przyszłości, robiła to w sposób bardzo przekonujący, byłam skłonna jej uwierzyć, miała ten dar. Po wielkich emocjach zaczęły się tańce, które trwały do białego rana. O takich Andrzejkach można powiedzieć tylko jedno, były niesamowite, wyjątkowe i niepowtarzalne, życzyłabym sobie więcej takich imprez jak tegoroczne Andrzejki.


Bałtyk Rewal